Chciałabym podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami dotyczącymi mojej aktywności na różnych platformach społecznościowych.
Bloga jakoś szczególnie nie będę analizowała, bo to on jest tak naprawdę bazą wypadową do moich dalszych działań w sieci. Zacznę więc od Facebooka, bo to on zainteresował mnie jako pierwszy. Napiszę od razu wprost: nie jest mi łatwo na Facebooku i naprawdę nie wiem z czego to wynika. Staram się udzielać na innych stronach, staram się pisać regularnie (nie nie zawsze wychodzi;)), planuję posty z wyprzedzeniem, zaczęłam nawet pisać po angielsku :) A czuję, że 1000 polubień jest poza moim zasięgiem... Ponadto Facebook jest na pewno wielką kopalnią inspiracji i wszelkich informacji dotyczących dziedzin, które mnie interesują, ale jakoś nie potrafię w niego "wejść" na 100 %. A jakie są Wasze odczucia dotyczące tej platformy społecznościowej? Może macie jakieś rady, spostrzeżenia...? Chętnie je poznam :)
Kolejnym medium, które wzięłam na tapetę był Pinterest. Pinteresta traktuję bardziej jako kopalnię pięknych zdjęć, inspiracji i pomysłów na urządzanie wnętrza. Oczywiście głównym tematem tablic, które obserwuję jest szydełko, ale raczej nie czerpię z nich inspiracji. Wolę sama wymyślać i obmyślać swoje twory szydełkowe i potem je wrzucać na swoje tablice. A nóż może kiedyś ktoś zainspiruje się moją twórczością ;) Natomiast bardzo lubię oglądać zdjęcia pięknych wnętrz i posiłkuję się nimi przy dekorowaniu swojego mieszkanka. I to tyle jeśli chodzi o Pinterest. A czy Wy macie założone konta na tym portalu? Jeżeli nie to polecam, bo warto - chociażby po to aby się inspirować i dzielić z innymi tym, co inspiruje nas :)
Następnie postanowiłam rozgryźć także Twittera, ale to była porażka i po kilku miesiącach sporadycznego pojawia się po prostu zaprzestałam się udzielać, więc nie potrafię nic napisać na jego temat ;) A czy ktoś z Was zapoznał się bliżej z tym tworem? Jestem ciekawa spostrzeżeń :)
Obecnie u mnie na topie jest Instagram. Pozwala on mi na szybkie dzielenie się moją "twórczością" z całym światem oraz na wejście w interakcję z innymi "hendmejdowymi" twórcami z całego świata i to uwielbiam. To cudowna sprawa, gdy pod swoimi zdjęciami można znaleźć pozytywne komentarze od szydełkujących dziewczyn z Afryki, Australii i w ogóle całego świata. Oczywiście angielski jest tutaj bardzo, bardzo pomocny, aczkolwiek nie jest niezbędny, bo czasami zdjęcia mówią same za siebie w każdym języku świata :)
Żeby było jasne - na wszystkich tych portalach dzielę się wyłącznie moją szydełkową twórczością, a nie życiem prywatnym ;)
Czekam na Wasze opinie i doświadczenia na temat portali społecznościowych.
A teraz efekt mojego baaaardzo powolnego świątecznego szydełkowania ;)
Jakiś czas temu na starociach za jakieś śmieszne kilka złotych kupiłam taką oto plastikową, czarno - złotą, trochę obdartą ramkę. Ramkę przemalowałam na niebiesko i odłożyłam w kąt, bo nie miałam za bardzo na nią pomysłu. I tak leżała ze 3 miesiące chyba ;)
Podczas przedświątecznych porządków ramka znowu wpadła w moje ręce i od razu wiedziałam, co z nią zrobię :)
Pozdrawiam!
Ewela







