Dużą ( adekwatną do frekwencji oczywiście ) popularnością cieszyły się także szyte poducho - przytulanko - maskotki, których Pani miała cały stragan. No i moje poduchy wypadały przy nich trochę blado - no bo kto kupi ręcznie dzierganą z kwadracików poduchę za 70 zł, kiedy obok można kupić poduszkę uszytą, prawie tej samej wielkości za 20 czy 30 zł... Oczywiście nie piszę tego z wyrzutem, chciałam tylko po krótce przedstawić realia wczorajszej imprezy :)
No i moje torby. Fakt, nieskromnie muszę powiedzieć, że prezentowały się bardzo ciekawie i zainteresowanie było spore, do momentu usłyszenia przez potencjalne Klientki ceny... Tą kwestię pomijam, bo wszystkie wiemy jak to z tym "strasznie drogim" rękodziełem jest. Pojawiły się także uwagi, że torby są ciężkie. Nie da się ukryć: są cięższe od toreb standardowych, ale nie sądzę, żeby był to ciężar nie do uniesienia ;) Nie takie ciężary kobiety w torebkach nosić potrafią ;) Tym bardziej, że wcześniej postanowiłam przetestować jedną z toreb osobiście, na dosyć długich zakupach i ręka mi nie uschła, nawet po torby zapakowaniu :)
No więc prezentują się one tak :
Summer, crochet bags:
Torby już niedługo będzie można zakupić na DaWandzie. Do sklepiku można wejść bezpośrednio z bloga, klikając Sklep na liście stron, po lewej stronie :) Tymczasem można je zamawiać mailem i można sobie zażyczyć taką torbę w wymarzonym kolorze :)
You can order bags by email, in your dreamy colors :)
orders@happy-forms.com
Pozdrawiam kolorowo!
Colorfull greeting for you!