Kiedy byłam dzieckiem uwielbiałam kolorowanki. W domu było ich pełno a kolorowe kredki i flamastry walały się po każdym kącie. I chyba coś we mnie pozostało z tych dziecięcych zabaw - na pewno miłość do kolorów. Lubię kolorować wszystko co jest wokół mnie - szczególnie szydełkiem i włóczkami.
Ale odezwała się we mnie także tęsknota za kolorowymi kredkami... Czyżbym dziecinniała? A może to kaprys ciężarnej kobiety ;) Czy to ważne... ;) I ta właśnie tęsknota któregoś dnia popchnęła mnie w empiku do półki, której w zasadzie nigdy nie odwiedzałam - półki z książkami dotyczącymi hobby i zainteresowań. I znalazłam tam to, czego nie szukałam a co sprawiło mi radość przeogromną :) A że urodziny moje były tuż tuż...
Książka jest bardzo ładnie wydana i zawiera 100 artystycznych kolorowanek, które znajdują się na grubych kartkach. Okładka jest twarda i wykonana tak, aby była wygodną podkładką w czasie kolorowania. Generalnie jest zachwycona tym wydaniem ;)
Uważam, że książka jest doskonała na stres i wyciszenie się i gorąco ją polecam.
A czy Wy też czasami lubicie "zdziecinnieć"? Chociaż na chwilę...? :)
Pozdrawiam Was kolorowo :)
Ewela