Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 czerwca 2016

Mała półka a cieszy.

Czasami nie trzeba wiele, aby pomieszczenie uzyskało ten ostateczny i wymarzony wygląd. W moim przypadku kropką nad i stała się półka nad kanapą ;)



 Na półce - jak to na półce: trochę zieleniny, lampion i kolorowe świece. Za półką niewielkie lustro - marzyłam o nim, gdyż bardzo chciałam, aby odbijało się w nim światło świec :) A pod półką dwa drewniane aniołki oraz może odrobinę tandetne kolorowe lampki z Biedronki :) Ale ta konkretna tandeta akurat mi pasuje ;)






 Ostatecznym dopełnieniem tego kącika wypoczynkowego oraz miejsca mojego dziergania stała się najzwyklejsza lampa stojąca, która daje wieczorem miłe, jasne ale nie za bardzo narzucające się światło. Lubię ten nasz kolorowy kącik :) Jeżeli kiedyś wyda mi się zbyt pstrokaty, to po prostu zakupię jasną narzutę, którą odmienię look naszej kanapy ;)


Ścikam Was pstrokato i kolorowo!
Ewela

środa, 19 sierpnia 2015

Salonowo

To, że trochę zaniedbałam bloga i Was wcale nie wynika tylko z tego, że rodzinka nam się powiększyła. Zwyczajnie NIC MI SIĘ NIE CHCE. Panujące upały mnie wykańczają - snuję się po nagrzanym mieszkaniu ( 5 piętro w bloku i balkon na wschód...) jak zombie i ciężko jest mi w takiej temperaturze skoncentrować się na czymś konkretnym. Ale w końcu wzięłam się w garść i postanowiłam posnuć się trochę z aparatem po salonie, który powoli nabiera wymarzonych kształtów, chociaż kilka rzeczy jeszcze w nim brakuje.

W końcu wszystkie nasze skorupy, szkła i książki mają swoje miejsce, które zapewniła im i nam niezastąpiona Ikea ;)

 




W rogu, obok przeszklonej witrynki ze skorupami zarezerwowałam miejsce na stojącą lampę z pięknym, materiałowy abażurem z frędzlami - taką w starym stylu. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się ją upolować ;)



Na metalowej witrynce stoi samowar przytargany ze strychu domu rodzinnego męża, podobnie jak stare radio. Telewizor stoi natomiast na stoliku zrobionym z maszyny do szycia, który z kolei przyjechał do nas z mojego domu rodzinnego :) Uwielbiam takie "strychowe" przedmioty z duszą.





Druga strona salonu jest troszkę mniej "zabudowana". Ściana nad kanapą zieje okropną pustką, którą mam zamiar zapełnić ogromnym lustrem a pod nim półką, na której będą stały świece. Takim oto zabiegiem chciałabym optycznie powiększyć pomieszczenie a światło świec odbijające się w lustrze, doda mu tylko uroku.
Jeszcze sama nie wiem, czy lustro powinno być w prostej drewnianej ramie, czy też w takiej bogato rzeźbionej.






Pozdrawiam!
Ewela

wtorek, 21 kwietnia 2015

Najważniejszy mebel w naszym salonie salonie

Na początku Moje Drogie chciałam Was przeprosić za moją chwilową absencję. Teraz już jestem, ale takie przerwy mogą (ale nie muszą) okazać się coraz częstsze. Na szczęście nasz kochany Blogger oferuje nam możliwość planowania postów na przyszłość, z której bardzo chętnie będę korzystała :)

Kanapa? Stół? Tak - to są elementy bardzo ważne a wręcz niezbędne w każdym szanującym się salonie. Nasz salon jest jeszcze nie do końca wyposażony - brak mebli, ziejące pustką ściany... Ale kanapa i stół są ;)



Jednak to nie one grają pierwsze skrzypce w tej naszej aranżacyjnej orkiestrze ;) Naszą gwiazdą salonu jest inny mebel, którego skompletowanie i odpowiednie zaaranżowanie zajęło najwięcej czasu.
Każdy ma jakiegoś bzika a  akwarystyka jest pasją mojego małżonka. Akwarium było planowane od kiedy tylko zakup mieszkania stał się faktem. Jednak ostatecznie musiało poczekać do remontu. I oto teraz jest.



Samo akwarium było wykonane na zamówienie ze względu na trochę nietypowe wymiary a pokrywę wraz z oświetleniem mąż wykonał samodzielnie :)




Szafka, na której stoi także była wykonana na zamówienie i jak to na szafkę akwarystyczną przystało nie grzeszy urodą. Żeby chociaż troszkę ją "udomowić" dostała ceramiczne uchwyty w kwiatki a małżonek sam zaproponował, aby na akwarium zarzucić jakąś koronkę.




Pozdrawiam!
Ewela