Jak wiecie doskonale lubię ciągle coś w moim mieszkaniu zmieniać, przestawiać, dostawiać, przenosić... Czasami jest to zwykły kaprys a czasami dosyć przyjemna konieczność :) Ze względu na spore zmiany w przydziale lokali w naszym M, część przedmiotów także musiała pozmieniać swoje miejsca. W salonie w końcu pojawiły się meble, pokój pełniący dotychczas rolę mojej pracowni zyska wkrótce nowego lokatora, więc jeden z mebli zmienił lokalizację na balkonową.
Tylko sypialnia w zasadzie pozostaje bez zmian - nie licząc tego, że stolik od starej maszyny, który pełnił rolę toaletki wywędrował do salonu. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła Wam pokazać wszystkie te zmiany. A dzisiaj kilka migawek z sypialni, która także nieustannie podlega jakimś drobniejszym zmianom, głównie za sprawą tekstyliów.
Drewniana drabina dotychczas była jednym z niewielu mebli w salonie, ale ze względu na przybycie nowych "lokatorów" znalazła swoje miejsce w sypialni właśnie.
Obrazy oraz lustro w drewnianej ramie to pamiątki z domu rodzinnego mojego małżonka a mosiężny świecznik to pamiątka po moim dziadku. Pościel w różową krateczkę pochodzi z Lidla. Urzekła mnie ta krateczka :)
No a poduszki, pledy oraz koronkowe serwetki to moje skromne dzieła :)
Pozdrawiam!
Ewela










