Stało się... Maszyna remontowa poszła w ruch... Ja tymczasem siedzę sobie zamknięta z całym naszym dobytkiem w pokoju, który niegdyś był moją gabineto - pracownią, a teraz stał się magazynem, sypialnią i moim miejscem pracy... Lekko nie jest.
Dzisiaj chciałam się podzielić z Wami moimi marzeniami dotyczącymi sypialni. Gdy się wprowadzaliśmy i powierzchownie odświeżaliśmy mieszkanie, sypialnia została urządzona w ciepłych brązach, pomarańczach, karmelach i miodach a na ich tle stanęły czarne meble. Wyglądało to mniej więcej tak:
Oczywiście dodatki z czasem się zmieniały, na dzień przed remontem było więcej białych koronek, inna narzuta i kilka białych poduszek.
Jak wygląda to teraz to tylko możecie sobie wyobrazić :)
A jak będzie wyglądało już po wszystkim? Postanowiłam, że pójdziemy w innym kierunku a małżonek nie oponował. Będzie jasno, trochę koronkowo i naturalnie a czarne meble myślę, że będą bardzo fajnie kontrastowały z jasnym tłem. Na ścianie, na której będzie szczyt łóżka będą jasne deski :)
Oto kilka zdjęć, które mnie zainspirowały:
 |
| źródło: www.pinterest.com |
 |
| źródło: www.pinterest.com |
 |
| źródło: www.pinterest.com |
 |
| źródło: www.pinterest.com |
 |
| źródło: www.pinterest.com |
 |
| źródło: www.pinterest.com |
To są oczywiście tylko inspiracje. Jak to wyjdzie u nas? Czas pokaże :)
A specjalnie na powitanie nowej sypialni powstaje kremowa narzuta - a oto jej "kwadrat węgielny":
Pozdrawiam Was ciepło!
Ewela