Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 września 2015

Kuchenne porządki.

Czasami, kilka razy w roku przychodzi taki dzień... Budzę się i wiem, że muszę coś zrobić. I wtedy robię obchód gospodarski  i wybieram pomieszczenie. Ostatnio padło na kuchnię :)



Wykorzystałam to, że synek akurat zasnął i wszystkie półki zostały opróżnione, parapet ogołocony, wszystko co było na wierzchu wylądowało na podłodze a ja ledwo przedzierając się poprzez ten gąszcz bibelotów biegałam ze ścierką jak szalona. Potem nadszedł czas na powrót wszelkich utensyliów na półki.



I tutaj zaczęła się najlepsza zabawa - znajdowanie nowych miejsc, w których poszczególne przedmioty będą się prezentowały dużo lepiej niż na poprzednich, znajdowanie nowych funkcji dla niektórych z nich i wreszcie znajdowanie godnych miejsc dla nowych nabytków :) Na pierwszy rzut oka niewiele się zmieniło - ot takie tam drobiazgi, ale ja widzę te zmiany i widzę, że jest lepiej ;)



Na parapet przywędrowały dwie nowe rzeczy. Z balkonu przyniosłam pelargonię posadzoną w starym emaliowanym czajniku. Ciekawe czy i jak długo będzie cieszyła oczy w kuchni? Drugą rzeczą jest stary kosz na pieczywo, który otrzymałam w prezencie od znajomego, który zna moją miłość do staroci :) W koszu umieściłam kwiaty.




Coś czuję, że niedługo przyjdzie czas na sypialnię ;) W końcu jesień już za pasem, więc czas na drobne zmiany :)



A czy Wy miewacie takie spontaniczne, porządkowe napady? ;]

Pozdrawiam
Ewela

środa, 24 czerwca 2015

Koronkowa robota do kuchni.


Mam takie chwile, że bardzo denerwuje mnie niepraktyczny układ mojej kuchni, pozostawiony przez poprzednich właścicieli mieszkania. Kiedy się wprowadziliśmy zrobiliśmy co mogliśmy - bez pośpiechu i niskimi nakładami finansowymi i tak pozostanie aż do generalnego remontu.

Ostatnio od strony wizualnej wyjątkowo poirytował mnie nasz kuchenny parapet.


Postanowiłam więc coś z tym zrobić: rozjaśnić i uporządkować. A główną rolę miały odgrywać koronki :)


Powstał więc bieżnik / serweta, która zakryła ten okropny, plastikowy parapet a przy okazji go rozjaśniła.


Bieżnik powstał z prostych kwadratów połączonych równie prostym wzorem, ale właśnie o taki efekt mi chodziło - prosty, delikatny i zwiewny. Zaszalałam tylko troszkę z wykończeniem brzegu dosyć fantazyjną falbanką ;)




Do kompletu powstał także kwadratowy obrus na nasz kuchenny stolik. Wykonałam go wzorem jeszcze bardziej prostym :)



Na razie zaprezentuję go w okolicznościach "niekuchennych", gdyż jeszcze odpowiednia aranżacja nie została stworzona. 






 Tymczasem nadal dziergają się kolejne koronki, w tym obrus na nasz stół jadalniany. Ale poród już tuż tuż, więc nie wiem czy uda mi się go skończyć a już o pokazaniu nie wspomnę... :)

Pozdrawiam!
Ewela

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Inspiracje na dobry początek tygodnia: kuchnia wymarzona.

Dzień dobry Kochani! W końcu mamy wiosnę pełną gębą - świeci słońce, świat się zieleni, kwitną drzewka owocowe, ptaki budzą nas wesołym świergotem nawet w mieście a balkony stroją się w pelargonie :)



Ale nie o pelargoniach i balkonach dzisiaj na blogu będzie. Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami moimi marzeniami dotyczącymi kuchni. Może w końcu nadejdzie taki moment, w którym i jej remont dotknie :)

Jakie kuchnie lubię?

Typowo wiejskie z dużą ilością otwartych półek, na których będę mogła gromadzić wszelkie kuchenne utensylia i naczynia - emaliowane, ceramiczne, gliniane... Lubię kiedy kuchnia ma ma murowaną zabudowę, przypominającą kuchnie z piecem, rodem z babcinego a nawet prababcinego domu.

źródło: keltainentalorannalla.blogspot.com

I te z dużą ilością naturalnego drewna. Oczywiście w centrum zainteresowania pięknie udekorowane okno :)

źródło:

źródło:

Ale podobają mi się także kuchnie z lekką dawką romantyzmu, z dużą ilością tkanin. A do tego płytki przypominające te z pieca kaflowego :)

źródło: flickr.com

źródło:
 
źródło:
  

źródło:
 
źródło:

I pozostaje tylko pytanie: jak te inspiracje połączyć w jedną sensowną całość...? :)

Pozdrawiam wiosennie!
Ewela
źródło:




niedziela, 5 października 2014

Jesienne domów strojenie - czerwony


      Czy jakoś specjalnie przygotowujecie Wasze domy na jesień? Czy zyskują nową oprawę, nowe dodatki, czy pojawiają się w nich ciepłe pledy i koce? Czy następuje jakaś szczególna zmiana kolorystyczna w wystroju?

      U mnie jesień przyniesie jedną wielką zmianę, czyli wspominany przeze mnie wcześniej remont. Ze względu na to  póki co nie stroję naszych czterech kątów jesiennie. Jedyne zmiany objęły kuchnię. Jednakże są to zmiany delikatne, bo polegają tylko na wyeksponowaniu tego, co już tam było.

     Od jakiegoś czasu chodził mi po głowie kolor czerwony. Chciałam jakoś tą moją kuchnię uporządkować kolorystycznie i "odpstrokacić". Okazało się, że niezbędne narzędzia mam: sporo czerwonej i białej emalii i sporo białych koronek a do tego kilka szydełkowych, włóczkowych akcentów.  Po raz kolejny przekonałam się też, że najlepszym tłem dla kolorów jest biel. Bo to ona właśnie je porządkuje, tworzy czystą bazę do kolorystycznych szaleństw. I każdy kolor wygląda z nią pięknie :)

     Ja po prostu wyeksponowałam swoją czerwoną emalię ( i nie tylko czerwoną), poprzez postawienie jej na białych koronkach :) Kolekcja zyskała zupełnie nowy wymiar i stała się przejrzysta :)


















A Wy w jakiś szczególny sposób eksperymentujecie z kolorami? Lubicie zmieniać wystrój i kolorystykę swoich domów i mieszkań? A może macie jakieś szczególnie ulubione połączenia kolorystyczne?

Pozdrawiam Was cieplutko!
Ewela



środa, 16 lipca 2014

Moja wesoła kuchnia / My happy kitchen


Moja kuchnia nie jest idealna i nie jest taka jaką sobie wymarzyłam. Jest taka na miarę możliwości, jakie możemy zastosować nie robiąc generalnego remontu. Mieszkanie kupiliśmy od państwa, którzy mieszkali w nim przeszło 20 lat, więc gdy weszliśmy królował tu wystrój a'la PRL i króluje nadal (boazerie w korytarzach, "stylowa" glazura w kuchni, łazience i toalecie, styropianowe kasetony na sufitach i jeszcze trochę innych "smaczków" :)

My kitchen is not ideal, and not as I have dreamed. We bought flats  from the family who lived in it for over 20 years, so the decor we have also  from them inherited. 





Kuchnia jest pomieszczeniem, w którym najbardziej widać moją chęć "wyżycia" się kolorystycznego i dekoratorskiego, ponieważ póki co nie będzie ona objęta remontem, w przeciwieństwie do pozostałej części mieszkania.

Kitchen will be not renovated in the near future, so I can go crazy  in it :)





 



 






Mam nadzieję, że spodobała się Wam ta krótka wycieczka po mojej kuchni :) Znając siebie, zapewniam Was, że jeszcze niejedno się w niej zmieni :)
Pozdrawiam Was ciepło!

Warm greeting for you!