wtorek, 1 marca 2016

Księżniczkowy pled.

Nie wiem jak to się stało, że naszło nie na takie kolory. Już od dłuższego czasu chodził za mną róż i w końcu postanowiłam zrealizować to skryte pragnienie ;) 



I tak oto powstał taki różowy pledzik.



W moim domu raczej miejsca on nie zagrzeje, bo mam Małego Księcia a nie Małą Księżniczkę, więc aktualnie kocyk poszukuje swojego nowego domku u boku wspomnianej wyżej Księżniczki ;) Jest wykonany z włóczki bawełnianej bardzo przyjemnej w użytkowaniu :)




Pozdrawiam cukierkowo!
Ewela

środa, 24 lutego 2016

Trochę boho.

Postanowiłam do sypialni wprowadzić trochę koloru i boho :)

Okazało się, że przy odrobinie kreatywności ozdoby choinkowe mogą zyskać zupełnie nowe i całoroczne znaczenie ;)





Ponadto główną rolę w aranżacji od samego początku miała zagrać moja kolorowa koronka, nad którą pracowałam przez cały styczeń i kawałek lutego :) Jestem z niej bardzo dumna, tym bardziej, że powstawała w ciężkich dla mnie chwilach i w związku z tym wymagała ode mnie dwa razy więcej cierpliwości niż standardowo :)




Koronka zawisła nad łóżkiem na drewnianej ścianie pomiędzy świętymi obrazami i myślę, że daje naprawdę fajny, oryginalny i jedyny w swoim rodzaju efekt



Po drodze pojawił się jeszcze orientalny lampion, poszewki na poduszki z falbankami uszyte przez moją mamę oraz komplet pięknej pościeli w przecudownym niebieskim kolorze z przecudownym kwiatowym wzorem.



Na tym oczywiście nie koniec :) Na razie zaaranżowana jest strefa łóżka a sypialnia ma jeszcze kilka kątów oraz okno ;) Marzą mi się kolorowe świece w dużej ilości oraz kolorowe, szklane lampionki. Nie chciałabym także przesadzić i przestylizować sypialni, chociaż boho chyba przesady w kolorach i wzorach nie boi się ;)

Pozdrawiam Was kolorowo :)
Ewela


wtorek, 16 lutego 2016

Debiut.

Witajcie Kochani po małej przerwie! Niestety teraz czasu będę miała dla Was trochę mniej. Mój synek wymaga przez jakiś czas dużo więcej uwagi niż dotychczas i ręce będę miała teraz zajęte bardziej nim niż szydełkiem.


Na szczęście poczyniłam do tego czasu pewne, niewielkie przygotowania i mam w zanadrzu kilka rzeczy, które będę mogła Wam na blogu pokazać.



Dzisiaj mam małą niespodziankę dla szydełkujących - zadebiutuję jako projektantka szydełkowych wzorów ;) Na pierwszy raz mam dla Was opracowany przeze mnie schemat na szydełkowe podkładki w kształcie kwiatka.




Do wykonania podkładek użyłam szydełka nr. 4 oraz bawełnianej włóczki Medusa.  Mam nadzieję, że schemat jest w miarę czytelny. Jeżeli będziecie mieli jakiekolwiek pytania piszcie komentarze, maile - wszystko wyjaśnię :)

Z wzoru korzystajcie śmiało - dziergajcie, udostępniajcie. Liczę, że jeżeli skorzystacie z mojego wzoru i wydziergacie swoje podkładki - pochwalicie się mi, czekam na to :)


Chciałam Was także zaprosić do obserwowania Happy Forms na Instagramie. Tam bywam częściej bo i forma tego portalu wymaga trochę mniej uwagi. Tam znajdziecie więcej informacji o tym, co u mnie piszczy ;)
Mam dla Was jeszcze kilka wzorów podkładek i kilka kwadratów :) Mam nadzieję, że niedługo będę mogła się nimi z Wami podzielić :) A tymczasem życzę Wam miłego tygodnia :)



Pozdrawiam
Ewela

wtorek, 26 stycznia 2016

Z czego w Happy Forms się dzierga.

Często w mailach i komentarzach pytacie z jakiej włóczki dziergam. Postanowiłam więc dzisiaj krótko napisać z czego i dlaczego akurat z tego :)


Tak naprawdę od dłuższego już  czasu jestem wierna jednej włóczce, w którą zaopatruję się w zwykłej, stacjonarnej, małej pasmanterii, gdyż ciężko jest ją znaleźć w sklepach internetowych. Jest to włóczka Medusa polskiej frmy Xima. Jest to mieszanka 80% bawełny i 20% akrylu - jak dla mnie kombinacja idealna. Dobrą alternatywą dla niej jest także włóczka Medina, którą możecie bliżej poznać tu. Zarówno Medusy jak i Mediny używam do robienia pledów, poduszek, łapek kuchennych, girland. Obydwie cudownie sprawdzają się w praniu w pralce: kolory nie blakną a robótki nie tracą swojego kształtu. Sprawdziłam to doświadczalnie! Pledy, których używam czy kocyki mojego synka piorę regularnie i cały czas wyglądają naprawdę dobrze. Co jest dla mnie także bardzo ważne włóczka ta nie ma żadnego połysku tak jak często 100% bawełny powszechnie dostępne w Polsce.






 Częstym zarzutem wobec Medusy jest to, że nie jest dobrze skręcona i się rozdwaja. Nie zaprzeczam. Na początku faktycznie trochę mi to przeszkadzało, ale przebrnęłam przez to i teraz naprawdę nie zamieniłabym jej na żadną inną. Medusa jest moim osobistym zdaniem idealna do szydełka nr. 4 i takim z niej dziergam :) Jest także cieńsza wersja - Kordek, idealny do szydełka 2,5.

Czasami jednak, zupełnie sporadycznie miewam skoki w bok ;). Wtedy zwracam się ku włóczce Jeans Yarnart.  Jest to mieszanka 55% bawełny i 45% akrylu. Większa ilość akrylu sprawia, że włóczka jest delikatniejsza, miła i lekka. Fajnie sprawdzi się przy dzierganiu pledów, np. dla dzieci. Swoją "konsystencją" i fakturą jest bliższa włoczkom akrylowym niż bawełnianym.




Bardzo przyjemnie się z niej dzierga, nic się nie rozdwaja, ale w praniu już nie zachowuje się tak fajnie. Kolory lekko się "spierają". Po pierwszym praniu w pralce w 30 % i na zmniejszonym wirowaniu kocyki mojego synka straciły bardzo dużo z miękkości, którą miały zaraz po wydzierganiu i tak już im zostało. Istotną jej zaletą jest baaaardzo duży wybór kolorów i powszechna dostępność. Jest sprzedawana w motkach 50 - gramowych.


Teraz czas na koronki. Nie będzie to dla nikogo, kto choć trochę ma do czynienia z szydełkiem zaskoczeniem - używam tylko i wyłącznie kordonków polskiej firmy Ariadna. Do romantycznych koronek polecam kordonek Muza w najcieńszej wersji a jeżeli lubicie tak jak ja poszaleć z kolorami przy koronkach - kordonki Kaja i Maja :) I tyle w tym temacie. Uwielbiam je bo są "miękkie" , w przeciwieństwie np. do kordonka Maxi. 





Mam nadzieję, że chociaż trochę Wam pomogłam. Jestem ciekawa jakie włóczki i kordonki Wy najbardziej lubicie i polecacie? 

Pozdrawiam
Ewela